Spędziliśmy pięć cudownych, przytulnych dni – mimo że padało niemal bez przerwy. Z sauną, piecem opalanym drewnem, zapierającą dech w piersiach panoramą Schwarzwaldu tuż za drzwiami, wspólnym grillowaniem i długimi rundami UNO, było po prostu idealnie. Czas jakby stanął w miejscu. Miejsce pełne spokoju i wyciszenia – idealne, by prawdziwie zawitać do Schwarzwaldui zostawić za sobą codzienność.